RELACJA / KOP - wiosenny rajd przybliżający Kasztelanię 2016.03.06

 

W KOo_Pracowni jednym z celów jest poznawanie i promocja regionu. W ramach tej grupy zamierzamy w tym roku częściej urządzać rajdy i wycieczki, które obejmować będą obszar Kasztelanii Ostrowskiej i okolicy. 6 marca przeszliśmy trasą południową, obejmującą miejscowości Imielno, Gołuń, Borówko, Kapalica i Zbierkowo.

 

Południowa część Kasztelanii jest bardzo lesista. W tej części spotkać możemy największe płaty zachowanych grądów i łęgów. Oprócz tego w mozaice gdzieniegdzie uzupełniają zwarte kompleksy leśne nasadzenia borów sosnowych. Tereny te są atrakcyjne krajobrazowo, gdyż wyróżnia je urozmaicona rzeźba polodowcowa.

Dzień był z początku deszczowy i chłodny. Razem z nami okazjonalnie zabrali się Marek i Monika. Trasa przewidywana to 17,5 km. Obszar na południowy-zachód od Imielna, wokół Gołunia i Borówka, to tereny nadal w niewielkim stopniu zamieszkałe. Spotkamy tu zarówno pokłady piasków polodowcowych jak i falisty krajobraz z niewielkimi dolinami strumieni. W okolicy tej właśnie z powodu zalegania piasków rozwinęły się odkrywkowe kopalnie kruszywa. Niektóre z nich już od lat nie są eksploatowane. Świadectwem dawnego wydobycia są rozległe doły powyrobiskowe, na których dnie często rozwinęły się płytkie zbiorniki. Niestety nie retencjonują one lokalnie wody, lecz kumulują spływy, obniżające lokalne zwierciadło wód podziemnych. Jednocześnie na takie miejsca powraca przyroda. Dawna żwirownia koło Borówka skupia ptactwo i roślinność nadwodną. Nie zastąpi to dzikiej przyrody, ale ostatecznie lepsze to niż kolejne powierzchnie magazynowe.

Koło Borówka funckjonuje także gminne składowisko odpadów. Dawna hałda, obecnie zrekultywowana, jest jednym z najwyższych sztucznych punktów widokowych w okolicy. Wdrapaliśmy się na ten kostkowaty pagórek, aby zobaczyć niesamowity widok na Kasztelanię Ostrowską.

Na południe od Pobiedzisk wkroczyliśmy na teren Parku Krajobrazowego Promno - jednego z trzech parków krajobrazowych, obejmujących obszar Kasztelanii Ostrowskiej. W miejscowości Kapalica krajobraz jest wyjątkowo pofalowany, jak na Wielkopolskę. Dzięki temu w okolicy tej występują różnorodne siedliska i gatunki.

Przerwa na mały obiad przebiegała w otoczeniu grądów rezerwatu przyrody "Jezioro Drążynek". Mieliśmy okazję zobaczyć na przeciwległym brzegu jeziorka śródleśnego błękitnawą wstęgę szuwaru kłoci wiechowatej Cladium mariscus. Jest to rzadki, chroniony gatunek, który osiąga w Polsce wschodnią granicę zasięgu. To jedna z roślin najcenniejszych w Kasztelanii. Nad Jeziorem Drążynek można zaobserwować największe skupienie tego gatunku w Wielkopolsce.

Mieliśmy okazję wypatrzyć pierwsze kwitnące okazy przylaszczki pospolitej Hepatica nobilis. Wyszukaliśmy także z sukcesem kolejną rzadkość Kasztelanii - wawrzynka wilczełyko Daphne mezereum. Ten chroniony gatunek trudno wypatrzyć dla osób, które nie znają jego stanowisk i nie mają wprawnego oka. Jest to jeden z najładniejszych polskich krzewów. Kwiaty wytwarza przed rozwojem liści. Różowe płatki zwabiają pierwsze wiosenne owady, a wspomaga to także wyjątkowo słodki zapach.

Nad jeziorem Drążynek

Przylaszczka pospolita w runie grądu

Wawrzynek wilczełyko - jeden z najrzadczych krzewów w Kasztelanii Ostrowskiej

Ruszyliśmy w kierunku północno-wschodnim przez Kapalicę. Nad jeziorem Grzybionek odwiedziliśmy dzikie ostępy olsów porzeczkowych i żyznych łęgów. Kierowaliśmy się dalej do Zbierkowa. Przestało definitywnie padać.

Zbierkowo przywitało nas starą ceglaną zabudową. Miejscowość ta na uboczu od głównych dróg wtapia się w otaczające łąki i lasy. Na rozdrożach co jakiś czas widzimy ustawione głazy narzutowe, zapewne wyciągnięte z gleby na pobliskich polach. W Zbierkowie funkcjonuje również malowanicza stadnina koni. Okolica ta jest jedną z najbardziej sielankowych. Nie natkniemy się tutaj na wielkomiejskie bryły lub asfaltowe rzeki. warto będzie tu wrócić znowu latem.

Prawie jak w białowieskich lasach

Stara urokliwa zabudowa w Zbierkowie

Nasz rajd zakończyliśmy w Imielnie. Na małym strumieniu między Gołuninem a Imielnem przebiega oficjalna granica powiatów. Głowiaste wierzby i szpalery olch nieśmiale sygnalizują linią na mapie te administracyjne niuanse. Dla przyrody i krajobrazu nie zuważyliśmy jednak granic. W marcu oddychała klangorem żurawi jedna Kasztelania rozpięta na morenowych pagórkach.


Maciej Jędrzejczak