RELACJA / KKK - ziołowy nordic walking 2016.04.10

 

Pierwsze warsztaty z cyklu "Kasztelańskie Herbarium" za nami. Pogoda nas nie rozpieszczała, ale mimo to dzielnie wędrowałyśmy i poszukiwałyśmy wiosennych dzikich roślin. Była to wędrówka po samo zdrowie - zielone witaminy + ruch w postaci nordic walkingu. Czy może być coś lepszego dla zdrowia?

 

Lekko zdegustowane pogodą ruszyłyśmy ze stacji kolejowej w Lednogórze. I już w pobliżu stacji czekały na nas rzadkie ciekawostki botaniczne. W rowie rósł rzadki czosnek (Allium scordoprasum L.), który przybył do Polski po XV. wieku z obszarów południowej Europy. Tego nie zbieramy, bo rzadkie, więc w naszej kuchni się nie znajdzie! Musimy pamiętać o racjonalnym korzystaniu z dóbr natury.

Idąc szosą, mijając rzekę Główną doszliśmy do Imielenka. Tam podziwiałyśmy przepiękny dom szachulcowy wraz z odrestaurowanymi budynkami. Z wioseczki ruszyłyśmy na pola, łąki i murawy Kasztelanii Ostrowskiej. Znalazłyśmy tam, między innymi wiesiołki, które dopiero co wyłoniły swoje liście - jeszcze je wykorzystamy, ale w celach kosmetycznych, bylicę pospolitą - dawniej używaną jako przyprawę do potraw mięsnych (trochę gorzka, więc stosujmy ostrożnie) i pokrzywy - a o nich trochę później.


Dalej podążałyśmy skrajem lasu, rozmawiając o ziołach, smakach i przyrodzie Kasztelanii. Co jakiś czas zatrzymując się nad kolejnymi ziołami. Były to: gwiazdnica pospolita - lekko zblanszowaną można dodać do zupy warzywnej i zrobić z niej pesto. Ma ciekawy smak - mi przypomina delikatnie rabarbar. Wreszczie natknęłyśmy sie na piękne łany świeżych pokrzyw. Dziewczyny ruszyły do zbioru. Surowcem zielarskim są liście i kłącza. My zbierałyśmy liście. Pamiętajmy, że zbieramy te z góry - są najsmaczniejsze. Przed ich przetworzeniem warto je przelać gorącą wodą. Z pokrzyw możemy zrobić zupę, napar lub ciasto. Kolejny przystanek to podbiał pospolity. Liście i kwiaty mają zastosowanie jako środek wykrztuśny. Warto zebrać kwiatostany podbiału i zrobić z nich syrop. Podbiał lubi rosnąć w miejscach, gdzie jest świezo odkryta warstwa gleby, np. wzgłuż leśnej ścieżki, czy w miejscach, gdzie wydobywano dawniej piasek. Końcowym punktem naszej wycieczki była "Goździkowa Ostoja". Czekali na nas Maciej i Kamil, którzy pięknie nakryli stoły i opowiedzieli o historii tego miejsca. Smakowałyśmy sałatki z mniszkiem, pesto z pokrzyw, szczypioru i kopru oraz ciasto pokrzywowe z konfiturą jarzębinową lub aroniową. A do tego pyszny napar z mięty. Na koniec jeszcze raz dziękujemy Szkole Podstawowej w Lednogórze za wypożyczenie kijów!

Poniżej mała powtórka z Kasztelańskiego Herbarium (informacje oparte są na literaturze farmceutycznej i botanicznej, jednak zachowaj ostrożność w identyfikacji roślin i większym spożywaniu - w razie czego piszcie, odpowiem na pytania!).

 

Kolejne warsztaty z cyklu "Kasztelańskie Herbarium" już na poczatku maja. Będziemy gotować w naszej kuchni terenowej. Oczywiście z dzikich roślin Kasztelanii Ostrowskiej. Do zobaczenia!

 

 


Natalia Olejnik