RELACJA / "Noc Kupały" w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, pierwsza kasztelańska "Sobótka" 2016.06.25

 

Noc Kupały, przesilenie letnie, ciepłe czerwcowe długie dni i krótkie noce. Obchodziliśmy ten niezwykły wieczór na Ostrowie Lednickim oraz późną nocą wśród łąk i zarośli Goździkowej Ostoi w Imielenku. To pierwszy raz, gdy mogliśmy spędzić Sobótkę w gronie kasztelańskim przy ognisku i odwiedzając w pochodzie z ogniem stanowisko autentycznie spotykanego u nas kwiatu paproci - nasięźrzała pospolitego.

 

25 czerwca Kasztelania Ostrowska przygotowała zakątek na imprezie plenerowej w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Wydarzenie nawiązuje do pradawnego słowiańskiego święta związanego z letnim przesileniem słońca. Obchodzone było ono zawsze w najkrótszą noc w roku. Święto ognia, wody, słońca, księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości powszechnie było obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie. Na naszym stoisku Maciej oraz Kamil opowiadali o roślinach miłośniczych, w tym dziko rosnących orchideach Kasztelani Ostrowskiej. Uzupełnieniem była gra z najmłodszymi, którą sami przygotowaliśmy.

W miłej i pogodnej atmosferze Natalia z Julią częstowały gości naparami z ziół oraz smażyły pyszne placuszki z komosy białej oraz jasnoty białej. Klub Kobiet Kreatywnych w ramach sowjego projektu "Kasztelańskie Herbarium" przygotował ręcznie robione aromatyczne mydła naturalne z zatopionymi ziołami - dzieło Michaliny z pomocą Natalii, Julii, Marty i Kingi. Mydełka rozeszły się w całości, stanowiąc cegiełkę do remontu siedziby w Lednogórze. Przez Wielkopolskę popołudniu przechodziły burze, które zmoczyły okolicę. Mimo braku sprzyjającej pogody o godzinie 22:00 udaliśmy się do Goździkowej Ostoi, aby razem kameralnie kontynuować Noc Kupały.

 

Sobótkowy ogień w duchu żywej tradycji

 

Goździkowa Ostoja stała się tłem dla spotkania przy sobótkowym ognisku. Nie chodziło o tworzenie skansenu lub pokazywanie tradycji przyjezdnym. Był to czas spotkania, poszukiwania kwiatu paproci, radości z dobrego jedzenia, które przygotowaliśmy samodzielnie i poznawania roślin symbolicznych. Kobiety zasiadły przy jednym stole, plotąc wianki. Jedynym źródłem światła była zorza wieczorna, blask ogniska i świec. Kasztelańska Sobótka była wyjątkowa, bo prawdziwie była okazja w środku nocy odszukać legendarny kwiat paproci. Przewodniczką była nam Natalia, która drogą przez las i łąki, jedynie w świetle lampionów i pochodni niesionej przez Huberta, zaprowadziła nas na do osobników nasięźrzała pospolitego. Kasztelania Ostrowska jest był może jednym z jedynych miejsc w Wielkopolsce, gdzie mieszkańcy przy okazji Sobótki poszukują żywego kwiatu paproci. Tradycję spotkań w odniesieniu do natury, korzeni słowiańskich, dobrego jedzenia, rękodzieła, muzyki na żywo zamierzamy kontynuować w przyszłym roku jeszcze szerzej.


Julia Macioszek, Maciej Jędrzejczak